Miesięczne archiwum: Maj 2014

BIEGAJ Z DZIEŁEM!

01 (16)Chciałbyś połączyć swój sportowy wyczyn ze szczytnym celem? Wystartuj w XXXIV PÓŁMARATONIE GOCHÓW pod szyldem Dzieła Pomocy św. Ojca Pio i zwróć uwagę swoim biegiem na problem jakim jest bezdomność… Poszukujemy wolontariuszy wśród osób biegających tegoroczny Półmaraton Gochów, którzy swój sportowy wyczyn pragną dedykować osobom bezdomnym. Pobiegną oni w koszulkach z hasłami: „Ulica dobra do biegania, kiepska do mieszkania” i „Biegam po ulicy mieszkam w domu… Nie każdy ma tyle szczęścia”.
Do „dzielnej” drużyny może dołączyć każdy!
Wszystkich chętnych prosimy o kontakt mailowy na adres maratonczyk@wp.pl.
Każda osoba która pobiegnie w koszulce pod szyldem Dzieła Pomocy św. Ojca Pio otrzyma na pamiątkę koszulkę i płytę kompaktową z melodiami inspirowanymi myślami św. Ojca Pio. Liczba wolontariuszy ograniczona – zgłoszenia są przyjmowane do 23 maja.
Nie bądź obojętny i zwróć uwagę swoim biegiem na problem jakim jest bezdomność!01 (18)Dzieło Pomocy św. Ojca Pio od 10 lat przychodzi z pomocą osobom bezdomnym i zagrożonym bezdomnością. Prócz fachowego wsparcia jakie świadczy w dwóch Centrach Pomocy w Krakowie, pragnie zwracać uwagę społeczeństwa na problem bezdomności. W tym celu po raz pierwszy pod hasłem: „Ulica dobra do biegania, kiepska do mieszkania” weźmie udział w Półmaratonie Gochów organizowanym w Bytowie 7 VI 2014 r. Kompleksowy system pomocy wypracowany przez Dzieło obejmuje zarówno doraźne wsparcie (jadłodajnia, łaźnia, garderoba, ambulatorium), ale przede wszystkim fachową pomoc specjalistów: pracowników socjalnych, doradcy zawodowego, prawników, terapeutów.

Bezdomność to dramat dotykający ok. 31 tysięcy osób w Polsce, z których 1/3 przebywa na ulicy. Jest ona niestety też kobiet i dzieci (25%). Choroba, utrata pracy, rozpad więzi rodzinnych, problemy finansowe – to niektóre z przyczyn bezdomności, która NIGDY nie jest świadomym wyborem, ale tragedią człowieka, pozostawionego samemu sobie. Kryzys gospodarczy i bezrobocie niweczy wysiłki wielu z nich na znalezienie godziwej pracy pozwalającej się usamodzielnić. Tylko na terenie Krakowa rocznie przebywa ponad 2 200 osób bezdomnych.

BIEGALI PO ULICACH CHOJNIC

1405198c280b196dacb691588d13aa73fabbda W niedzielę 18. maja  już po raz trzydziesty odbyły się w Chojnicach Biegi Strażackie, które od niedawna nazywane również „Tur de Chojnice”. W tym roku zawodnicy musieli zmierzyć się nie tylko z dziesięciokilometrową trasą, ale również pogodą.
Co prawda na starcie towarzyszyło im słoneczko, ale chwilę zaczął padać mocny deszcz i grad. Na szczęście po kilkunastu minutach niebo znów się przejaśniło i wbiegających na metę witało słońce. 140519ab758f9414b79b610b43ea96b2bde9e3Zwyciężył Tadeusz Zblewski z bytowskiej Baszty w czasie 33:32 wyprzedzając o 4 sekundy Łukasza Wirkusa z Lipnicy. Wśród pań zwyciężyła Ewelina Paprocka w czasie 36:32. Bieg ukończyło 250. zawodników, wśród których byli także zawodnicy naszego KB Goch. Sławek Wierzejski z czasem 36:20 zajął 11. miejsce w kategorii open, a w swojej kategorii wiekowej uplasował się na stopniu podium. Jako 171. biegacz tego dnia linię mety przekroczył Leszek Tur w czasie 49:53. Pełne wyniki można znaleźć tutaj.180520144296

GÓRSKIE BIEGANIE NA WIEŻYCĘ

Beata

Z boiska sportowego w Szymbarku, 18. maja 2014 r. o godz. 12.30 z wystartował II Bieg Górski na Wieżycę na dystansie 10 km. pod hasłem przewodnim „Zdobądź najwyższe wzniesienie na Niżu Środkowo-Europejskim, a zarazem najwyższy szczyt Polski północnej”. Warto wiedzieć, że dawniej Wieżyca była miejscem kultu starożytnych Słowian i bardzo często zwana jest kaszubskim Olimpem. Co czekało biegaczy na trasie? Na pewno wysiłek i zmęczenie, a na końcu meta i zwycięstwo nad samym sobą. Pierwszą edycję ukończyło 203. zawodników, a drugą – 219. Najlepszą wśród kobiet była Barbara Bączek-Motała, wśród mężczyzn – Łukasz Kujawski. W biegu tym wystartowało troje reprezentantów naszego klubu: Hanna Muerau-Nowicka, Beata Jarzembińska i Piotr Gawron. Wyniki biegu w Szymbarku, będącego trzecim wydarzeniem biegowym w ramach cyklu Kaszuby Biegają 2014, można znaleźć tutaj.

IMG_8269

Biegamy w ramach akcji POLSKA BIEGA 2014

biegiKlub Biegacza „GOCH” Bytów zaprasza wszystkich miłośników biegania do wzięcia czynnego udziału w oficjalnym treningu na trasie tegorocznego Półmaratonu Gochów w ramach X edycji „Polska Biega 2014”, której celem jest rozbieganie naszego społeczeństwa. W tym roku startujemy w sobotę 24 maja o godzinie 16.00 z ul. Zamkowej.  Będzie to znakomita okazja do wspólnego treningu na  2 tygodnie przed XXXIV Półmaratonem Gochów, poznania profilu trasy i spotkania się na truchciku.
Zapewniony wypoczynek na świeżym powietrzu oraz poprawa kondycji fizycznej!

Ultramaraton GWiNT w Grodzisku Wielkopolskim

GWINT 2014 265(1)

gwintX!!_yellowSą takie biegi, o których niewiele można powiedzieć. Ot, był i tyle. Przebiegło się go, zaliczyło, jak często się mówi, i ślad w pamięci po nim szybko ginie. No, może tylko kolejny medal przypomina nam, że wzięliśmy udział w tej imprezie. Są i takie biegi, które wzbudzają emocje zanim jeszcze dojdą do skutku. Biegi, o których się długo pamięta i na których kolejne edycje niecierpliwie się czeka. I co ciekawe, przynajmniej w Wojtka Krajewskiego przypadku, im dłuższy bieg, im trudniejszy, im więcej kosztuje, tym bardziej zapada w pamięć.
GWINT, bo o nim mowa, należy z pewnością do tej drugiej grupy biegów. Cóż to takiego, ten GWINT? Dla wielu, szczególnie tych obeznanych z mechaniką, kojarzy się ze śrubkami, wkrętami itp. Dla dwustu pięćdziesięciu osób, od ostatniej soboty, kojarzył się będzie z fantastycznym przeżyciem biegowym, rozgrywanym w pięknych terenach wokół Grodziska Wielkopolskiego, Nowego Tomyśla i Wolsztyna. GWINT, to po prostu crossowy ultramaraton, rozgrywany na dwóch dystansach: 55km i 110km.
Start w GWINCIE Wojtek Krajewski i Jacek Sikorski zaplanowali już dawno. Miał to być kolejny start treningowy, który miał przygotować Wojtka w drodze do najważniejszej tegorocznej imprezy, czyli Ultramaratonu Szczecin-Kołobrzeg (151 km), w którym wystartuje już na początku czerwca.Dla Jacka Sikorskiego, był to również sprawdzian przed tegorocznym Rzeźnikiem. Dwa tygodnie wcześniej biegali już po tych terenach podczas Maratonu w Sątopach, czyli drugiej edycji Latającego Olędra. Wiedzieli więc, czego można się spodziewać. Wieczór i noc  spędzili w wolsztyńskiej hali sportowej, znajdującej się przy tamtejszym Liceum Ogólnokształcącym. Od razu dało się zauważyć miłą obsługę, która towarzyszyła im do końca imprezy. Każdy zawodnik mógł poczuć się ważny, a przecież o to chodzi. Odebrali pakiety, chwilę porozmawiali ze znajomymi, którzy także mieli wziąć udział w zawodach, przygotowali ekwipunek na jutro, jeszcze toaleta i poszli spać, jak Bozia przykazała. Jacek usnął bardzo szybko. Nie dziwię się wcale, bo przez ostatnie tygodnie cierpiał na deficyt snu – prawie codziennie rano musiał obierać pakiety maturalne. Wojtek kręcił się i jego sen bardziej przypominał ten zajęczy spod miedzy. Wojtek jeszcze przed planowaną pobudką – 2:00, był już na nogach i zanim inni zaczęli się budzić, był już gotowy. Przed wyruszeniem na stację PKP, gdzie czekała ich przejażdżka kolejką retro prosto na start w Grodzisku Wielkopolskim.
Pierwsze kilometry prowadziły przez miasto, a potem wkroczyli w ciemność lasu. Początek trasy był wymagający. Mnóstwo podbiegów i zbiegów, do tego korzenie lub piach. Trasa była piękna i do tego profesjonalnie oznaczona. Kilometr za kilometrem. Byle do mety. Zdarzały się chwile gorsze (krótki marsz), ale tych było, na szczęście mało. W końcu zostało ostatnie pięć kilometrów i obrzeża Nowego Tomyśla. „Podkręcili” tempo i hejże do mety! Jeszcze 3km, jeszcze 2km, jeszcze 1…. No gdzie ta meta? W końcu jest!!!!!! ale nie czas tu najważniejszy. Na mecie czekali Organizatorzy z pięknym medalem i gratulacjami, czekał odpoczynek i prysznic. Zmęczeni ale i banan na twarzy i ta radość, której doświadcza każdy, komu uda się ukończyć taki bieg!
Nie marudzili jednak długo na mecie. Wrzucili coś na ząb. Udało im  się„złapać stopa” do Wolsztyna i stamtąd ruszyli do domu. W drodze, oczywiście, dominował głównie jeden temat – GWINT i inne czekające ich starty.
Kilka dni minęło, a oni nadal opowiadają znajomym o wspaniałym GWINCIE. Organizacja, trasa, atmosfera, wszystko spełniło ich potrzeby w 100%. Za rok chętnie tam wrócą, ale tym razem zapewne zmierzą się z pełną trasą, czyli całym 110-kilometrowym GWINTEM! Wyniki znajdziecie tutaj.GWINT 2014 376

20th VOLKSWAGEN PRAGUE MARATHON

praga_20
Maraton w Pradze to jeden z popularniejszych kierunków w turystyce maratońskiej. Co roku wielu polskich maratończyków udaje się nad Wełtawę. W tym roku do stolicy Czech wybrała się Ula Zaborowska i Leszek Tur. Jechali setki kilometrów po to, żeby się umordować w jakieś szczególnej scenerii i delektować na Moście Karola, na Placu Wacława, na Wyszehradzie, cieszyć się bieganiem po śladach pana Mozarta. Jubileuszowy 20. maraton w Pradze odbywał się w deszczu i przy silnym, przeciwnym wietrze. Te trudne warunki pogodowe odstraszyły kibiców, ale nie przeszkodziły  naszym Gochom  ukończyć biegu. Tutaj możecie zobaczyć dyplomy naszych zawodników.

Wśród Polaków najwyższe miejsce zajął Dariusz Bemben, który ukończył rywalizację na 135. pozycji. Tuż za nim przybiegł Michał Łukaszuk. Naszym maratończykom kibicowały  Beata Jarzembińska, Jacek Muszyński, Irena Tur i gwiazdy światowej lekkoatletyki. Wśród nich znalazł się Andrzej Krzyścin, który pierwszą edycję maratonu w Pradze ukończył na drugim miejscu. Zmaganiom maratończyków przyglądała się również Dana Zatopek, wdowa po Emilu Zatopku, czterokrotnym złotym medaliście olimpijskim i wielokrotnym rekordziście świata.

INFORMACJA DLA LEŚNIKÓW

mistrzpolski Takie oto koszulki czekają na Mistrzynię i Mistrza Polski Leśników w Półmaratonie. Nadleśnictwo Bytów proponuje leśnikom biorącym udział w V Mistrzostwach Polski Leśników w Półmaratonie podczas XXXIV Biegu Gochów w Bytowie możliwość bezpłatnego przenocowania przed i/lub po biegu (konieczna karimata i śpiwór) z dostępem do prysznica i kuchni gazowej.
Chętni proszeni są o zgłaszanie się wysyłając e-mail na adres bytow@szczecinek.lasy.gov.pl lub telefonicznie podając imię, nazwisko i nazwę jednostki organizacyjnej oraz termin korzystania z noclegu.